Archive for Listopad, 2011

Komisja Europejska wezwała Orbana na dywanik

Komisja Europejska strofuje Węgry, że ustawa o banku centralnym łamie prawo unijne, tak samo jak ustawa o ochronie danych osobowych. Viktor Orban wyraził chęć dyskusji z Komisją Europejską na te tematy. Jeśli Orban nie dogada się z Komisją Europejską, to może ona skierować sprawę do sądu, co może skutkować karami finansowymi. Postawa Orbana daje jednak nadzieję na kompromis i polubowne rozwiązanie sprawy. Krytycy rządów Orbana, uważają, że naciski Unii Europejskiej są niewystarczające. Obawiają się łamania wolności słowa czy wolności wyznania, jak również zagrożenia dla wolnych wyborów. Unia Europejska ma możliwość ukarania państwa członkowskiego, które nie przestrzega europejskich wartości. Ukarane państwo może stracić prawo głosu w Radzie Unii Europejskiej, to znaczy, że podczas głosowania na aktami legislacyjnymi zdanie ministrów ukaranego kraju nie było by brane pod uwagę. To byłoby olbrzymie upokorzenie danego kraju, ponieważ musiałby przestrzegać prawa unijnego nie mając wpływu na uchwalanie konkretnych aktów. Decyzja stwierdzająca łamanie zasad przez konkretne państwo musi być podjęta jednomyślnie.

Zarobki – bardzo ważne w dzisiejszym świecie

Jak wszyscy zapewne pamiętają system polityczny w Polsce kilkanaście lat temu uległ bardzo niezwykłym i gwałtownym przemianom. Takie zmiany były oczywiście bardzo potrzebne. Ludzie o nie walczyli niczym prawdziwe lwy. W tym czasie zaczęto zamykać bardzo wiele zakładów, w tym najbardziej przez wszystkich znane Państwowe Gospodarstwa Rolne. To wszystko spowodowało, że ludzie zaczęli uciekać do miast, bo tylko tam mieli jakieś perspektywy. Najbardziej poszukiwana była praca w przemyśle. Głównie dlatego, że takich firm było po prostu najwięcej i najłatwiej można było dostać pracę. To wszystko sprawiło, że na terenach miejskich zaczęło się kształtować społeczeństwo przemysłowe, składające się z ludzi ze wsi. Każde kolejne pokolenie uważało się już za mieszczan, a właściwie nie była to prawda. Bowiem wszyscy ci ludzie mają po prostu czyste, wiejskie korzenie. Nie ma się tu czego wstydzić. Zachodzi jednak taka prawidłowość, że ludzie nie chcą się do tego przyznawać, bo ma to konotacje wyłącznie negatywne.